Gdy w głowie tylko szumi mi jednostajna pustka i oczekiwanie
Na jeszcze jeden Twój telefon.
Zaczynam dzień i nie sięgam już ręką pod poduszkę wiedząc, że i tak nie możesz mnie obudzić i powiedzieć choćby kilku słów. Wstaję więc w ciszy, cicho ubieram się i próbuję zjeść śniadanie nie wydając żadnego przy tym dźwięku. Mijają godziny, gdy znów możesz odezwać się na kilka minut, dla których omijam cały mój dzień - by tylko Cię usłyszeć.
Nie wiem czy poradzę sobie z tym nowym dla mnie stanem - permanentnego zostawienia i powracającej jak bumerang samotności. Czekam na Twój powrót. I chociaż wiem, że nie będziemy mieli tyle czasu, aby odzyskać ten utracony czas...
To chciałbym żebyś po prostu tutaj była.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz